| Strona główna | Wspomnienia | Zdjęcia |
20.02.1968 - 10.04.2010

Mieliśmy zaszczyt znać kogoś wybitnego, takiego naprawdę wielkiego, wybijającego się wysoko, wysoko ponad przeciętność, mieliśmy też szczęście mieć przyjaciela, takiego który zawsze wyciągnie rękę i pomoże wstać kiedy życie powali na kolana. Niestety Jego życie zatrzymało się w połowie drogi. Katyń po raz drugi zabrał najlepszych...

Gosia, żona Pawła, poprosiła żeby przygotować stronę internetową o Pawle. Tylko jak zrobić stronę o Takiej Osobie i niczego nie pominąć... Wskazówką dla nas są słowa Gosi o śladach pozostawianych przez Pawła w życiu każdego z nas.

Zośka

Paweł jako jeden z nielicznych ciągle nazywał mnie Zośką :) Dla mnie był zawsze druhem drużynowym i przez pewien czas drużynową :)
Miał tylko tytuły dyrektora, ministra ale nawet w  pracy był normalnym człowiekiem kolegą przyjacielem takim moim dobrym duchem. Opieprzał czasem słusznie czasem mniej, ale zawsze tak naprawdę przytulał do piersi :) Nawet jego wrogowie czuli przed nim wielki respekt. To nic że na wielu spotkaniach często przytaczał te same opowiastki, często ze mnie żartował :) lubił być duszą Towarzystwa - za to wszystko bardzo go kochałam
Wiele mu zawdzięczam, wiele się nauczyłam ..... znaliśmy się ponad 20 lat o wiele za krótko .... Na zawsze pozostanie w moim sercu i pamięci !!!!!!!! i tak jak dla Wojtasa dzień 10 kwietnia pozostanie dniem Pawła.

Anna Jankowska - Bichta vel Zośka

WSPOMNIENIA


Jeśli chcesz się podzielić swoimi wspomnieniami o Pawle Wypychu lub dysponujesz zdjęciami - napisz na adres: wspomnienia@pawelwypych.pl