| Strona główna | Wspomnienia | Zdjęcia |
20.02.1968 - 10.04.2010

Mieliśmy zaszczyt znać kogoś wybitnego, takiego naprawdę wielkiego, wybijającego się wysoko, wysoko ponad przeciętność, mieliśmy też szczęście mieć przyjaciela, takiego który zawsze wyciągnie rękę i pomoże wstać kiedy życie powali na kolana. Niestety Jego życie zatrzymało się w połowie drogi. Katyń po raz drugi zabrał najlepszych...

Gosia, żona Pawła, poprosiła żeby przygotować stronę internetową o Pawle. Tylko jak zrobić stronę o Takiej Osobie i niczego nie pominąć... Wskazówką dla nas są słowa Gosi o śladach pozostawianych przez Pawła w życiu każdego z nas.

Pekin

Wychowaliśmy się na tym samym osiedlu, słynnym Pekinie, a to łączy:) Biegaliśmy po tych samych podwórkach, bawiliśmy się w zimie  na tej samej górce; nad jeziorkiem; ta sama podstawówka, ci sami nauczyciele, wspólni znajomi z  podwórka. Jednak wtedy prawdopodobnie z racji różnicy wieku właściwie nie znaliśmy się. Poznaliśmy się przez harcerstwo jakieś 15 lat temu :-0

I od tego czasu wiedziałam, że jest to Ktoś Kto lubi ludzi. Człowiek o wielkim sercu. Bezinteresowny, dobry człowiek potrafiący  wyciągnąć  rękę do każdego.
 
Pomagał wielu znajomym i nieznajomym w ich trudnych sytuacjach życiowych. 
 
Wielki dar opowiadania, którego wielu mogłoby pozazdrościć, zapewniał Mu wielu wiernych słuchaczy. Jego anegdoty i  opowieści powtarzane po kilka razy w tym samym gronie, nie irytowały, wywoływały uśmiech. Chętnie posłuchałabym jeszcze wielokrotnie tej samej historii opowiedzianej przez Pawła, ale już nie wysłucham.
 
Dlaczego?
 
Ewita B.

WSPOMNIENIA


Jeśli chcesz się podzielić swoimi wspomnieniami o Pawle Wypychu lub dysponujesz zdjęciami - napisz na adres: wspomnienia@pawelwypych.pl