| Strona główna | Wspomnienia | Zdjęcia |
20.02.1968 - 10.04.2010

Mieliśmy zaszczyt znać kogoś wybitnego, takiego naprawdę wielkiego, wybijającego się wysoko, wysoko ponad przeciętność, mieliśmy też szczęście mieć przyjaciela, takiego który zawsze wyciągnie rękę i pomoże wstać kiedy życie powali na kolana. Niestety Jego życie zatrzymało się w połowie drogi. Katyń po raz drugi zabrał najlepszych...

Gosia, żona Pawła, poprosiła żeby przygotować stronę internetową o Pawle. Tylko jak zrobić stronę o Takiej Osobie i niczego nie pominąć... Wskazówką dla nas są słowa Gosi o śladach pozostawianych przez Pawła w życiu każdego z nas.

Był Przyjacielem Moich Przyjaciół

Długo zwlekałem z napisaniem tego wpisu.

Kim był dla mnie Paweł? Znajomym, z którym spotykaliśmy się od czasu do czasu? Członkiem elity społecznej i politycznej, z którym miałem przyjemność się zetknąć? Ministrem w Kancelarii Prezydenta, który prześladował mnie z ekranu w ostatnich miesiącach ?


Myślę, że był Przyjacielem Moich Przyjaciół, gdzieś w kręgu w którym obracało się moje życie. W zasadzie był obecny zawsze, w wielu dyskusjach, na wszystkich spotkaniach, kolacjach, imprezach. Pojawiał się w opowieściach, tematach rozmów, polemikach. I tak chyba pozostanie.

Dyskusje z Pawłem były zawsze wciągające, mimo drażliwych niekiedy tematów stonowane i rzeczowe. Miałem (i mam) takie wrażenie, że do Pawła można się zwrócić w każdej sprawie i nie będzie z tym żadnych problemów.

Był także (może to zabrzmi zbyt oficjalnie, ale ma dla mnie duże znaczenie) swoistym punktem odniesienia. Pokazywał, jakim człowiekiem powinien być samorządowiec, urzędnik lub polityk. W tej ludzkiej, uniwersalnej warstwie. Szanowałem go za przekonanie do własnych poglądów, za brak koniunkturalizmu, za zdrowy rozsądek.

I co tu dużo gadać: cholernie lubiłem z nim rozmawiać.

Tomek

WSPOMNIENIA


Jeśli chcesz się podzielić swoimi wspomnieniami o Pawle Wypychu lub dysponujesz zdjęciami - napisz na adres: wspomnienia@pawelwypych.pl