| Strona główna | Wspomnienia | Zdjęcia |
20.02.1968 - 10.04.2010

Mieliśmy zaszczyt znać kogoś wybitnego, takiego naprawdę wielkiego, wybijającego się wysoko, wysoko ponad przeciętność, mieliśmy też szczęście mieć przyjaciela, takiego który zawsze wyciągnie rękę i pomoże wstać kiedy życie powali na kolana. Niestety Jego życie zatrzymało się w połowie drogi. Katyń po raz drugi zabrał najlepszych...

Gosia, żona Pawła, poprosiła żeby przygotować stronę internetową o Pawle. Tylko jak zrobić stronę o Takiej Osobie i niczego nie pominąć... Wskazówką dla nas są słowa Gosi o śladach pozostawianych przez Pawła w życiu każdego z nas.

Był wszechstronnym państwowcem

Paweł Wypych był moim przełożonym, a potem kolegą. Poznałem go w 2007 r., gdy został wiceministrem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, któremu powierzono zadanie nadzoru nad Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Był już doświadczonym urzędnikiem, wcześniej zajmował się pomocą społeczną w warszawskim ratuszu, był również wiceministrem oraz Pełnomocnikiem Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. W drugiej połowie 2007 r. odszedł z KPRM do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, którego został Prezesem. Ostatnio wspierał Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako Minister.
 

Myślę, że każdą ze swoich funkcji sprawował w sposób perfekcyjny, bo taki miał charakter. Jego pracę miałem okazję codziennie obserwować podczas naszej współpracy w pierwszej połowie 2007 r. Później nasze drogi się rozeszły, zawsze jednak cieszyłem się na nasze spotkania. Miały one charakter lekki i serdeczny, bo Paweł był otwarty, miły i przyjacielski. Rozmówcą był bardzo inteligentnym, przenikliwym, błyskotliwym i dowcipnym.
 
Był państwowcem. Mam wrażenie, że Polska straciła bardzo dobrego, profesjonalnego urzędnika, który nie bał się wyzwań, które przed nim stawiano oraz tych, które sam stawiał przed sobą i innymi. Potrafił swoją wolą zmiany natchnąć otaczających go urzędników, wytyczając cele i pomagając przezwyciężać tak liczne w naszej administracji bariery, powodujące w innych przypadkach stan zastoju.
 
Był wszechstronny. Zakres jego zainteresowań mocno wykraczał poza właściwości sprawowanych przez niego urzędów. Stąd miało się wrażenie, że jest predestynowany do sprawowania coraz to ważniejszych funkcji państwowych.
 
Okrutny, tragiczny los przerwał jednak jego krótkie życie. Żal, że już go nie spotkam i nie usłyszę.
 
Marek Bucior
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej 

WSPOMNIENIA


Jeśli chcesz się podzielić swoimi wspomnieniami o Pawle Wypychu lub dysponujesz zdjęciami - napisz na adres: wspomnienia@pawelwypych.pl