| Strona główna | Wspomnienia | Zdjęcia |
20.02.1968 - 10.04.2010

Mieliśmy zaszczyt znać kogoś wybitnego, takiego naprawdę wielkiego, wybijającego się wysoko, wysoko ponad przeciętność, mieliśmy też szczęście mieć przyjaciela, takiego który zawsze wyciągnie rękę i pomoże wstać kiedy życie powali na kolana. Niestety Jego życie zatrzymało się w połowie drogi. Katyń po raz drugi zabrał najlepszych...

Gosia, żona Pawła, poprosiła żeby przygotować stronę internetową o Pawle. Tylko jak zrobić stronę o Takiej Osobie i niczego nie pominąć... Wskazówką dla nas są słowa Gosi o śladach pozostawianych przez Pawła w życiu każdego z nas.

Paweł, wyjątkowy człowiek

Paweł... Przyjaciel, Człowiek o Wielkim Sercu a zarazem niesamowicie Skromny... Dusza Towarzystwa... Przyjaciel, który zawsze służył radą, rozmową, Człowiek nie do przegadania... :)
 
Był WYJĄTKOWY

 
Pamiętam jak poznałam Pawła, gdy jechał z Adamem i Robertem na wyścig formuły R. Kubicy... Przyjechali po mnie na działkę, i wracaliśmy razem dwie godziny w samochodzie w nocy ciągle rozmawiając.... Spytałam czy mu się podobało, odpowiedział "tak, ale nigdy już więcej....". Miał nieprawdopodobną charyzmę, wszystko mu było bliskie...Od tego momentu, nasza znajomość szybko przerodziła się w przyjaźń... Poznaliśmy wspaniałych ludzi, którymi On z Gosią sie otaczali... Ja osobiście czułam, po raz pierwszy, że mam Rodzinę...
 
Nieprawdopodobne jest to, że On dla każdego z Nas miał i dawał kawałek Siebie w zależności od potrzeb... naszych i Jego...
 
Pamiętam nasze wspólne wakacje w zeszłym roku... Balaton, Bieszczady... Pamiętam, jak się cieszył Życiem... mam obraz Jego z dziećmi w basenie... i jak delektował się od rana z Adamem winkiem... w słoneczku :) Pamiętam, jak się na Nas wszystkich zezłościł, gdy ze względu na zbliżające się burze zamiast wchodzić na górę zdecydowaliśmy się z niej zejść jak najszybciej... Harcerz... Przywiózł nam namiot w dniu moich urodzin, mieliśmy jechać na spływ kajakowy....

Nie zapomnę jak dostałam od Niego sms'a: "Jestem z Cytryną w Super Ekspresie... polecam". Odpowiedziałam, że jeżeli mam już zainwestować 2,5 złote w Super Ekspres, to proszę o zadośćuczynienie... Obiecał Cytrynę do użytku, choć śmiał się, ze szczegóły użytku go nie interesują. :)
 
Gdy wręczał mi prezent urodzinowy, bo On zawsze był Naszym Przewodnikiem-Przewodniczących, powiedział; "Magduś, będzie nam prezent służył..." (komplet sztućcy).
Paweł zawsze w moim sercu pozostanie jako PRZYJACIEL..., jako Wielki Człowiek.

A MY, Kochani musimy się wspierać i trzymać Razem z Gosią, Zuzią, Krzysiem, Jego Rodzicami, Gosi Rodzicami. Czuję ogromną wdzięczność, ze mogłam uczestniczyć w Pawła Życiu, może krótko... ale jakość i intensywność tego zostanie mi w głęboko w Sercu na zawsze...

Magda Siekacz

WSPOMNIENIA


Jeśli chcesz się podzielić swoimi wspomnieniami o Pawle Wypychu lub dysponujesz zdjęciami - napisz na adres: wspomnienia@pawelwypych.pl