| Strona główna | Wspomnienia | Zdjęcia |
20.02.1968 - 10.04.2010

Mieliśmy zaszczyt znać kogoś wybitnego, takiego naprawdę wielkiego, wybijającego się wysoko, wysoko ponad przeciętność, mieliśmy też szczęście mieć przyjaciela, takiego który zawsze wyciągnie rękę i pomoże wstać kiedy życie powali na kolana. Niestety Jego życie zatrzymało się w połowie drogi. Katyń po raz drugi zabrał najlepszych...

Gosia, żona Pawła, poprosiła żeby przygotować stronę internetową o Pawle. Tylko jak zrobić stronę o Takiej Osobie i niczego nie pominąć... Wskazówką dla nas są słowa Gosi o śladach pozostawianych przez Pawła w życiu każdego z nas.

Takiego go zapamiętam

Pawła Wypycha poznałem jeszcze jako wiceministra pracy, niedługo przed zostaniem przez niego prezesem ZUS. Od samego początku naszych kontaktów byłem pod dużym wrażeniem jego profesjonalizmu, zaangażowania w pracę i propaństwowej postawy jaką prezentował. Jednocześnie był osobą  niezwykle ciepłą, serdeczną i wyrozumiałą.
 
Pamietam spotkanie "w przelocie" tuż przed kolacją w Pałacu Prezydenckim wydawaną na cześć księcia Karola. Przygotowywałem się do wejścia "na żywo", kiedy zobaczyłem przebiegającego Pawła Wypycha. Zawołałem "Dobry wieczór Panie Ministrze, gdzie Pan tak spieszy? Na kolację?". Roześmiał się. "Ależ skąd, biegnę po córkę do szkoły. Czeka na mnie". Takiego go zapamiętam.
 
Grzegorz Kwolek
TVP Info 

WSPOMNIENIA


Jeśli chcesz się podzielić swoimi wspomnieniami o Pawle Wypychu lub dysponujesz zdjęciami - napisz na adres: wspomnienia@pawelwypych.pl