| Strona główna | Wspomnienia | Zdjęcia |
20.02.1968 - 10.04.2010

Mieliśmy zaszczyt znać kogoś wybitnego, takiego naprawdę wielkiego, wybijającego się wysoko, wysoko ponad przeciętność, mieliśmy też szczęście mieć przyjaciela, takiego który zawsze wyciągnie rękę i pomoże wstać kiedy życie powali na kolana. Niestety Jego życie zatrzymało się w połowie drogi. Katyń po raz drugi zabrał najlepszych...

Gosia, żona Pawła, poprosiła żeby przygotować stronę internetową o Pawle. Tylko jak zrobić stronę o Takiej Osobie i niczego nie pominąć... Wskazówką dla nas są słowa Gosi o śladach pozostawianych przez Pawła w życiu każdego z nas.

Harcerskie wspomnienia

Pamiętam, jak przyjechałem w odwiedziny na obóz (chyba kolejny po Radodzierzy) i skoczyłem z kolegą do supermarketu na zakupy. Stoimy w kolejce do kasy, a za nami ustawia się z wózkiem Paweł. W wózku 3/4 Wyborowej i ogórki kiszone w słoiku. Zdziwieni spojrzeliśmy na Pawła, a On z uśmiechem na ustach powiedział: "Jadę do leśniczego żerdki załatwić". Paweł potrafił dogadać się z każdym. 


Obóz Radodzierz II. Paweł jako komendant zgrupowania pozwolił nam, chłopakom z 49 i 101, popłynąć wieczorem dwoma 3-osobowymi kajakami do ośrodka wypoczynkowego na drugim krańcu jeziora trochę się rozerwać (pozwolił wypić po jednym piwie). Warunek był jeden - mieliśmy wrócić najpóźniej o 22. W drodze  powrotnej, w nocy, złapała nas burza. Ciężko było ustalić kierunek, w którym mamy płynąć. W pewnym momencie na tle lasu rozbłysło światło. To Paweł kazał warcie zgrupowania na końcu pomostu zawiesić latarnię z lampy naftowej. Dzisiaj, patrząc z perspektywy czasu, widzę, że Paweł miał odwagę zaufać nam, osobom za które był odpowiedzialny, choć byliśmy w wieku w którym młody człowiek jest daleki od posłuszeństwa :)

Tomasz Suchecki (Junior)

 

WSPOMNIENIA


Jeśli chcesz się podzielić swoimi wspomnieniami o Pawle Wypychu lub dysponujesz zdjęciami - napisz na adres: wspomnienia@pawelwypych.pl